Proste Urządzenia Darmowej Energii


W darmowej energii nie ma nic magicznego, a przez „swobodną energię” rozumiem coś, co wytwarza energię wyjściową bez potrzeby używania paliwa, które musisz kupić.



Rozdział 14: Transformatory Specjalne

Powszechnie uważa się, że każdy transformator będzie miał mniej energii wychodzącej z niego niż moc, która jest do niego doprowadzana. Pomysł ten jest całkiem błędny, a transformatory zostały wykonane z mocą około czterdzieści razy większą niż moc wejściowa.

Na początek rozważmy mały i bardzo prosty transformator od Lawrence'a Tseunga. Bierze ramkę magnetyczną wykonaną ze standardowych cienkich pasków i umieszcza magnes stały w jednym z ramion ramy. Następnie przykłada ostre impulsy prądu stałego do cewek uzwojonych po jednej stronie ramy i pobiera energię z cewki uzwojonej po drugiej stronie ramy.

Pokazuje trzy osobne tryby działania urządzeń w następujący sposób:




Lawrence komentuje trzy możliwe ustalenia. Pierwszy pokazany powyżej to standardowy komercyjny układ transformatora, w którym znajduje się rama wykonana z izolowanych podkładek żelaznych w celu zmniejszenia prądów wirowych, które w przeciwnym razie krążyłyby wewnątrz ramy pod kątem prostym do użytecznego pulsowania magnetycznego, które łączy dwie cewki po przeciwnych stronach ramy. Jak powszechnie wiadomo, ten typ układu nigdy nie ma mocy wyjściowej większej niż moc wejściowa.

Taki układ można jednak zmieniać na kilka różnych sposobów. Lawrence postanowił usunąć część ramy i zastąpić ją magnesem stałym, jak pokazano na poniższym schemacie. To bardzo zmienia sytuację, ponieważ magnes stały powoduje ciągłą cyrkulację strumienia magnetycznego wokół ramy, zanim jakiekolwiek napięcie przemienne zostanie przyłożone do cewki wejściowej. Jeśli pulsacyjna moc wejściowa zostanie przyłożona w niewłaściwym kierunku, jak pokazano tutaj, gdzie impulsy wejściowe wytwarzają strumień magnetyczny, który przeciwstawia się strumieniowi magnetycznemu już przepływającemu w ramce z magnesu stałego, wówczas moc wyjściowa jest w rzeczywistości niższa niż w przypadku braku trwały magnes.




Jeśli jednak cewka wejściowa jest pulsowana, tak że prąd płynący w cewce wytwarza pole magnetyczne, które wzmacnia pole magnetyczne magnesu stałego, wówczas moc wyjściowa może przekroczyć moc wejściową. „Współczynnik wydajności” lub „COP” urządzenia to ilość mocy wyjściowej podzielona przez ilość mocy wejściowej, którą użytkownik musi włożyć, aby urządzenie działało. W tym przypadku wartość COP może być większa niż jeden:




Ponieważ denerwuje to niektórych purystów, być może należy wspomnieć, że podczas gdy sygnał wejściowy fali kwadratowej jest przykładany do wejścia każdej z powyższych ilustracji, wyjście nie będzie falą kwadratową, chociaż pokazano to w ten sposób dla przejrzystości. Zamiast tego cewki wejściowe i wyjściowe przekształcają falę kwadratową w falę sinusoidalną niskiej jakości, która staje się czystą falą sinusoidalną tylko wtedy, gdy częstotliwość impulsu dokładnie odpowiada częstotliwości rezonansowej uzwojenia wyjściowego.

Jest to ograniczone, ponieważ ilość strumienia magnetycznego, który może przenosić dowolna konkretna rama, zależy od materiału, z którego jest wykonana. Żelazo jest najczęstszym materiałem dla ram tego typu i ma bardzo określony punkt nasycenia. Jeśli magnes stały jest tak silny, że powoduje nasycenie materiału ramy przed zastosowaniem pulsacji wejściowej, to nie będzie żadnego efektu z dodatniego pulsowania DC, jak pokazano. Jest to po prostu zdrowy rozsądek, ale wyjaśnia, że wybrany magnes nie może być zbyt silny dla rozmiaru ramy i dlaczego tak powinno być.

Jako przykład tego jeden z ludzi powielających projekt Lawrence'a stwierdził, że nie uzyskał żadnego przyrostu mocy, więc poprosił Lawrence'a o radę. Lawrence poradził mu, aby pominął magnes i zobaczył, co się stało. Zrobił to i natychmiast uzyskał standardowe wyjście, co pokazuje, że zarówno jego układ wejściowy, jak i system pomiaru wyjściowego działały doskonale. Potem przyszło mu do głowy, że stos trzech magnesów, których używał w ramce, był po prostu zbyt silny, więc zredukował stos do dwóch magnesów i natychmiast uzyskał wydajność COP = 1,5 (50% więcej mocy wyjściowej niż mocy wejściowej ).


Transformatory Thane'a Heinsa.
Thane opracował, przetestował i opatentował układ transformatora, w którym moc wyjściowa jego prototypu może być ponad trzydzieści razy większa niż moc wejściowa. Osiąga to poprzez użycie podwójnego toroidalnego rdzenia transformatora w kształcie ósemki. Jego kanadyjski patent CA2594905 nosi tytuł „Bi-Toroid Transformator” i pochodzi z 18 stycznia 2009 r. Streszczenie mówi: Wynalazek zapewnia sposób na zwiększenie wydajności transformatora powyżej 100%. Transformator składa się z jednej cewki pierwotnej i dwóch cewek wtórnych.

Przepływ magnetyczny jest tysiąc razy łatwiejszy przez żelazo niż przez powietrze. Z tego powodu transformatory są zazwyczaj budowane na ramie wykonanej z żelaza lub podobnie magnetycznego materiału. Działanie transformatora nie jest tak proste, jak sugerują nauczanie w szkole. Pozostawiając jednak na chwilę wzbudzenie parametryczne, zastanówmy się nad skutkami przepływu magnetycznego.

Sposób, w jaki działają obecnie zwykłe transformatory komercyjne, jest następujący:




Kiedy impuls mocy wejściowej jest dostarczany do cewki 1 (zwanej „uzwojeniem pierwotnym”), wytwarza falę magnetyczną, która przechodzi wokół ramy lub „jarzma” transformatora, przechodząc przez cewkę 2 (zwaną „uzwojeniem wtórnym”) i wróć do cewki 1, jak pokazują niebieskie strzałki. Ten impuls magnetyczny wytwarza wyjście elektryczne w cewce 2, która przepływa przez obciążenie elektryczne (oświetlenie, ogrzewanie, ładowanie akumulatora, wyświetlacze wideo itp.), Zapewniając mu moc, którą potrzebuje do działania.

Wszystko jest dobrze i dobrze, ale haczyk polega na tym, że po zakończeniu impulsu w cewce 2 generuje również impuls magnetyczny i, niestety, impuls magnetyczny biegnie w przeciwnym kierunku, przeciwstawiając się działaniu cewki 1 i powodując, że musi ona zwiększyć moc wejściową, aby pokonać przepływ magnetyczny w przeciwnym kierunku, pokazanym tutaj czerwonymi strzałkami:




Właśnie dlatego obecni „eksperci” naukowi twierdzą, że sprawność elektryczna transformatora zawsze będzie mniejsza niż 100%. Efekt ten jest spowodowany symetryczną ścieżką magnetyczną. Podobnie jak przepływ prądu, przepływ magnetyczny przepływa wzdłuż każdej możliwej ścieżki. Jeśli ścieżka magnetyczna ma niski opór magnetyczny (ogólnie z powodu dużej powierzchni przekroju), wówczas przepływ magnetyczny przez tę ścieżkę będzie duży. Zatem w obliczu kilku ścieżek przepływ magnetyczny będzie przebiegał wzdłuż nich wszystkich proporcjonalnie do tego, jak dobra jest każda ścieżka do przenoszenia magnetyzmu.

Thane Heins wykorzystał ten fakt, tworząc taki transformator:




Ten styl transformatora ma dość skomplikowane przepływy magnetyczne podczas pracy, chociaż powyższy schemat pokazuje tylko niektóre ścieżki przepływu wygenerowane, gdy cewka wejściowa „Cewka 1” jest pulsowana. Naprawdę interesujący wynik widać, gdy impuls wejściowy odcina się i oczekujemy powrotnego przepływu magnetycznego z cewki 2 i cewki 3. To się dzieje:




Załóżmy, że cewka 2 i cewka 3 są identyczne. Odwrotny strumień magnetyczny wychodzący z cewki 2 natychmiast napotyka połączenie z jedną ścieżką, która jest znacznie łatwiejsza w użyciu niż druga. W rezultacie ogromna większość tego przepływu magnetycznego podąża szeroką ścieżką, a tylko niewielki procent przepływa wąską ścieżką. Szeroki przepływ ścieżki spełnia i przeciwstawia się identycznemu dużemu przepływowi pochodzącemu z cewki 3, a te przepływy skutecznie się znoszą. To powoduje znaczną poprawę w stosunku do zwykłego transformatora. Ale niewielki przepływ dochodzący do wejścia do cewki 1 napotyka dwie identyczne ścieżki i tylko jedna z tych ścieżek przechodzi do cewki 1, więc strumień dzieli się z połową skierowaną w stronę cewki 3 i połową przechodzącą przez cewkę 1. To zmniejsza o połowę siłę już niewielki procent pierwotnego, niepożądanego odwrotnego przepływu magnetycznego do cewki 1. Druga połowa wpada do zmniejszonego przepływu z cewki 3 i te połówki się znoszą. Ogólny efekt to naprawdę znaczna poprawa wydajności transformatora jako całości.

W dokumencie patentowym Thane cytuje test prototypowy, który miał uzwojenie cewki pierwotnej o rezystancji 2,5 oma, przenosząc 0,29 wata mocy. Cewka wtórna 1 miała uzwojenie o rezystancji 2,9 oma, otrzymujące 0,18 wata mocy. Obciążenie rezystancyjne 1 wynosiło 180 omów, uzyskując 11,25 wata mocy. Cewka wtórna 2 miała uzwojenie o rezystancji 2,5 oma i otrzymywała 0,06 wata mocy. Obciążenie rezystancyjne 2 wynosiło 1 om, otrzymując 0,02 wata mocy. Ogólnie rzecz biorąc, moc wejściowa wyniosła 0,29 wata, a moc wyjściowa 11,51 wata, co stanowi 39,6 COP, czyli moc wyjściowa jest prawie czterdzieści razy większa niż moc wejściowa. Skąd pochodzi dodatkowa moc? Cóż, nie ma w tym magii, ponieważ dodatkowy prąd płynie do transformatora z naszego lokalnego środowiska, które jest ogromnym polem energii.

Odmianą tego układu jest przymocowanie zewnętrznego toroidu do istniejącego układu dwuroidalnego, w następujący sposób:




Ten prototyp, jak widać, jest dość prostą konstrukcją, a jednak, przy mocy wejściowej 106,9 miliwata, wytwarza moc wyjściową 403,3 miliwata, czyli 3,77 razy większą.

Jest to coś, co należy dokładnie rozważyć. Konwencjonalna nauka mówi, że „nie ma czegoś takiego jak darmowy posiłek”, a przy każdym transformatorze uzyskacie z niego mniej energii elektrycznej niż włożycie. Cóż, ta prosta konstrukcja pokazuje, że tak nie jest, co pokazuje, że niektóre dogmatyczne wypowiedzi dzisiejszych naukowców są całkowicie błędne.

Ta prosta i elegancka modyfikacja skromnego transformatora przekształca go w urządzenie na darmową energię, które zwiększa moc wykorzystywaną do jego napędzania i wytwarza znacznie większą moc. Gratulacje należą się Thane'owi za tę technikę i udostępnienie jej otwarcie każdemu, kto jest zainteresowany.


Patrick Kelly
http://www.free-energy-info.co.uk
http://www.free-energy-info.com